Mariusz Szokaluk, Praca terapeutyczna z emocjonalnością Pacjentów Ukraińskich

      Chciałbym się podzielić pewnym krótkim wątkiem ze swojej pracy psychoterapeutycznej, na jaki ostatnio zwracam intensywniej uwagę i co mnie bardziej interesuje i porusza.

    Otóż coraz częściej trafiają do mnie do terapii pacjenci pochodzenia ukraińskiego. Osoby te nie zgłaszają się tylko z problem uzależnienia ( chociaż tacy pacjenci też są ).

Znaczna większość tych osób przeżywa szereg trudności frustrujących i emocjonalnych, czym nie jest przecież niczym szczególnym biorąc pod uwagę, że w ich kraju toczy się nadal wojna. Ale wojna to nie tylko główny ich powód zgłoszenia się do terapeuty. Ludzie Ci nadal często przeżywają szereg trudności związanych z mieszkaniem w obcym dla nich kraju. Nadal odczuwają dużo niepewności, dużo lęku o swoich bliskich i swój dobytek, który pozostał na Ukrainie. Wręcz można mówić o wytworzonej traumie…

     Mieszkając w Polsce często nie wiedzą co dalej, gdzie będą żyć, czy będą mogli powrócić do domu, czy pozostaną w Polsce a może czeka ich dalsza emigracja. To wszystko tworzy u nich duży poziom poczucia zagrożenia, brak stabilności i brak poczucia bezpieczeństwa…

   Jednak rozmawiając z tymi pacjentami moją uwagę  zwraca szczególna ich część. Ich emocjonalność. Czasem czuje podziw z jaką łatwością im przychodzi mówić o uczuciach, o tym co przeżywają, co w nich siedzi, co się z nimi dzieje tu teraz.  Tym bardziej jeśli jest to mężczyzna, – gdzie mężczyzna zazwyczaj częściej ma trudności z okazywanie uczuć niż kobiety.

  Dlatego że pracuje głównie z uzależnionymi mężczyznami (Polakami), byłem dotychczas przyzwyczajony do doświadczania trudności w obszarze uczuć u tych pacjentów. Z reguły mają oni duży opór by doświadczać uczuć a tym bardziej je nazywać lub okazywać. To nowe doświadczenie pracy z pacjentami ukraińskimi pokazuje mi jak różni jesteśmy jako ludzie i jak różnie możemy czuć, być otwarci lub zamknięci na swoje przeżywanie uczuć i emocji. To też pokazuje że obszar pracy w zakresie uczuć nie zawsze musi być trudny czy oporowy. Dla terapeuty to poszerzenie myślenia w obszarze uczuć i emocji i pracy w terapii w tam zakresie

To tak krótko chciałem się podzielić swoją refleksją odnośnie emocjonalności jaką zauważam u ludzi, porównując pacjentów z Polski z pacjentami z Ukrainy. Wszyscy mamy te same uczucia a jak się okazuje inaczej można je przeżywać i okazywać

                                                                                                   Mariusz Szokaluk