W domowym klimacie

Otwartość na potrzeby pacjenta, nowe trendy i metody psychoterapii uzależnień, opiekuńcza, ciepła atmosfera – to powody, dla których do ursynowskiej poradni leczenia uzależnień ustawiają się wielomiesięczne kolejki

Agata Lato

W domowym klimacie

    Z zewnątrz ursynowska Poradnia Terapii dla Osób Uzależnionych i ich Rodzin wygląda jak zwykła kamienica sprzed kilkudziesięciu lat – żółtawa, niezbyt nowoczesna bryła, otaczają ją sklepiki i małe zakłady przemysłowe. Jednak tuż po wejściu za drzwi placówki klimat całkowicie się zmienia. Jest kolorowo, przytulnie, pełno kwiatów, a za szybą przeszklonej recepcji uśmiecha się Dorota Lewandowska, która jest jednocześnie recepcjonistką, psychologiem i specjalistą terapii uzależnień w procesie certyfikacji. 

To nasza Dorotka bierze na swoje barki pierwszy kontakt z dzwoniącymi do nas ludźmi, często służy im pomocą i rozmową, kiedy nie możemy przyjąć potrzebującej osoby od razu – przedstawia swoją pracownicę Aleksandra Szołdra-Kobus, kierowniczka poradni.

***

    Zmierzamy przez kręte korytarze w kierunku jej gabinetu. Cały ośrodek błyszczy nowością, ściany są w jasnych kolorach, ozdobione geometrycznymi, pastelowymi wzorami i będące swoistą wizytówką tego miejsca fotele, zasłonki i ozdoby w intensywnym, lawendowym kolorze. Całość sprawia wrażenie, jakby dosłownie kilka dni temu wyniósł się stąd projektant wnętrz wraz ze zdolną ekipą budowlaną. 

Tak, pracujemy tu od stycznia – tłumaczy w odpowiedzi na moje pytanie kierowniczka placówki. Poradnia mieściła się wcześniej przy ulicy Zamiany, ale tam już dawno zaczęło być za ciasno, w końcu w dzielnicy znalazło się nowe lokum przy ulicy Samsonowskiej 1.

Wszystkie dodatki do wnętrz dobierałyśmy same, starając się, stworzyć przyjemną przestrzeń, żeby pacjenci dobrze się tu czuli – tłumaczy Aleksandra Szołdra-Kobus. Placówka została wyremontowana z myślą o komforcie pacjentów i pracujących tu terapeutów. Urządzono tu dużą salę do spotkań grupowych, przedzieloną mobilną, odpowiednio wygłuszoną ścianką, aby spotkania indywidualne w jednej i drugiej części sali odbywały się bez zakłóceń. 

Opieka przede wszystkim

    Oczywiście, dla samopoczucia osób uzależnionych i ich rodzin nie tylko wnętrza są ważne. Najważniejsza jest kadra i jej podejście do pacjentów i do siebie nawzajem. Na szczęście, atmosfera w pracy to również coś, czym ursynowska placówka może się pochwalić. 

Pracujemy tu obecnie w sześć osób, w wyłącznie kobiecym składzie i muszę powiedzieć, że relacje między nami są bardzo bliskie i otwarte – mówi Aleksandra Szołdra-Kobus. W kadrze ośrodka są trzy psycholożki: Dorota Lewandowska i Anna Zembrzuska-Tyrpa, które ubiegają się obecnie o certyfikat specjalisty terapii uzależnień, oraz posiadająca już certyfikat Alina Sieluk. W zespole znalazły się również terapeutka i specjalistka terapii uzależnień Monika Świniarska i będąca w procesie certyfikacji Katarzyna Franck – obie po studiach pedagogicznych. Raz w tygodniu pacjentów konsultuje lekarz psychiatra Agata Madej. Kierowniczka placówki Aleksandra Szołdra-Kobus jest psychologiem, specjalistką terapii uzależnień, ukończyła szkolenie z pracy w nurcie dialogu motywującego.

    Raz w miesiącu, w piątki, zespół ma superwizję, którą prowadzi Tomasz Głowik, odbywają się także zebrania zespołu, prowadzony jest też nadzór nad pracownikami będącymi w procesie szkolenia. 

Nie ma u nas takich sytuacji, że ktoś w zespole jest pozostawiony z jakimś problemem sam sobie. Jesteśmy zżyte, mamy przyjazne relacje, pełne wzajemnego zaufania, umiemy ze sobą rozmawiać wprost, nawet jeśli przydarzają nam się konflikty. Jestem przekonana, że nasi pacjenci widzą to i dzięki temu dobrze się tu czują – mówi kierowniczka przychodni.

Pacjenci ustawiają się w kolejce

    Zgodnie z kontraktem podpisanym z NFZ oraz zasadami dofinansowania z Miasta Stołecznego Warszawy, ośrodek na Samsonowskiej przyjmuje nieodpłatnie osoby uzależnione i ich bliskich. 

Bardzo zależy nam na tym, aby pacjent, przekraczając próg naszej placówki, poczuł się zaopiekowany, uznał, że atmosfera tego miejsca ułatwi mu pracę nad sobą – mówi Aleksandra Szołdra-Kobus. Kadra bardzo dba o to, aby podtrzymywać kontakt z pacjentami. Kiedy na przykład nie może się on dodzwonić, bo pani Dorota w rejestracji rozmawia z kimś innym, zawsze pamięta, aby wykonać telefon do osoby, która nie mogła się połączyć. W przypadku zwolnień lekarskich terapeutów, które w covidowych czasach zdarzały się częściej niż  zazwyczaj, robiono wszystko, aby z wyprzedzeniem poinformować telefonicznie pacjentów, a wizytę przełożyć na dogodny termin.

Proponujemy też interwencyjny kontakt z innym terapeutą, myślę, że to bardzo podnosi poczucie bezpieczeństwa pacjentów – mówi Aleksandra Szołdra-Kobus.

    Osób chętnych do rozpoczęcia terapii w placówce przy Samsonowskiej jest mnóstwo. W zeszłym roku w terapii było prawie dziewięćset osób, a w tym roku w terapii bierze udział już czterysta osób. Niestety, kolejne muszą poczekać w kolejce. Pod koniec lutego pacjenci byli zapisywani dopiero na czerwiec. 

Jednak istnieje również możliwość zapisania się w trybie pilnym lub poza kolejnością (zgodnie z wytycznymi NFZ). Kiedy pacjent jest w kryzysowej sytuacji lub ze względu na stan zdrowia wymaga przyspieszonej konsultacji, zwykle kierowany jest do naszej lekarz psychiatry, aby podjęła decyzję, czy ta osoba powinna być przyjęta w trybie pilnym – tłumaczy Aleksandra Szołdra-Kobus.

Pacjenci, którzy zgłaszają się na terapię planową, na początku również przechodzą konsultację medyczną, która między innymi ma ustalić, czy poradnia będzie dla danej osoby najwłaściwszym miejscem rozpoczęcia terapii. Na drugim spotkaniu wykonywana jest diagnoza problemowa, wówczas przygotowujemy wspólnie z pacjentem plan terapii i rozpoczyna się właściwa psychoterapia, która trwa około dwóch lat. 

Bazuje ona na spotkaniach indywidualnych z terapeutą raz w tygodniu, ale mamy też grupy, obecnie z powodu pandemii prowadzone online. W trakcie jest zaawansowana grupa dla osób uzależnionych na platformie Microsoft Teams. W tym roku planujemy nową grupę dla partnerów osób pijących, a z programu miejskiego będziemy organizowały maratony dla osób, które wychowywały się w rodzinach z problemem alkoholowym, maratony dla partnerów i partnerek osób uzależnionych oraz maraton dla osób uzależnionych. Pacjenci bardzo chwalą sobie tego typu zajęcia, czekamy więc niecierpliwie, aż obecna fala pandemii opadnie i będzie można zacząć je organizować – mówi kierowniczka poradni.

    Jak dla wszystkich, również dla kadry poradni przy Samsonowskiej, nadejście pandemii było ogromnym wyzwaniem emocjonalnym i organizacyjnym. 

Do dziś jestem pełna podziwu dla swojego zespołu, bo praktycznie cały czas trwała u nas praca, nie było ani dnia przestoju. W pierwszej fali pandemii nie robiliśmy tylko sesji grupowych. Na początku lockdownu dzwoniliśmy do wszystkich pacjentów i pytaliśmy, czy życzą sobie kontynuacji terapii w formie teleporad, czy raczej stacjonarnie. Wiele osób decydowało się wówczas na teleporady z obawy o własne zdrowie. Pacjentów, którzy woleli kontakt bezpośredni, przyjmowaliśmy w dużej sali do pracy grupowej, tak żeby zachować odpowiedni dystans – wspomina Aleksandra Szołdra-Kobus.

Kto się leczy na Ursynowie

    Poradnia skupia się na pomaganiu osobom z najbliższej okolicy obejmującej warszawską dzielnicę Ursynów. Kto najczęściej przychodzi do poradni w tej zamożnej, prężnie rozwijającej się dzielnicy? 

Mamy bardzo dużo młodych osób z rodzin alkoholowych, które zdecydowały się na terapię własną w czasie studiów – to jedna, wyróżniająca się u nas grupa pacjentów, druga bardzo duża grupa to pacjenci uzależnieni wysokofunkcjonujący, na stanowiskach, zapracowani w korporacjach, często korzystający z terapii wczesnym rankiem, jeszcze przed pracą. To dlatego zaczynamy pracę już o siódmej rano i kończymy o ósmej wieczorem – opowiada Aleksandra Szołdra-Kobus. Sporo jest też kobiet, dlatego kadra placówki zdecydowała się utworzyć specjalny warsztat poświęcony kobiecości, jako dodatkowy element pracy terapeutycznej.

    Nie dla wszystkich osób zgłaszających się do poradni leczenie ambulatoryjne jest optymalną formą terapii. Czasami terapeuci widzą, że danej osobie bardziej przydałoby się leczenie w placówce stacjonarnej. Nie oznacza to jednak, że taka osoba zostanie odesłana. 

Spotykamy się z nią, motywujemy, czekamy, aż sama dojrzeje do tej decyzji, przekona się, że istnieje lepsza dla niej opcja. Zachęcamy też do powrotu do nas po zakończeniu terapii stacjonarnej, żeby już czuła się u nas zakorzeniona – mówi Aleksandra Szołdra-Kobus. Nowoczesne podejście kadry placówki do leczenia osób z problemem alkoholowym wyraża się również w tym, że wśród dostępnych opcji terapeutycznych jest praca nad ograniczaniem picia oraz redukcji szkód u osób uzależnionych. Zespół przeszedł w tym zakresie szkolenie prowadzone przez Jagodę Fudałę z PARPA.

    Sporo pacjentów trafiających na Samsonowską zmaga się nie tylko z uzależnieniem od alkoholu, ale także od innych substancji psychoaktywnych albo z uzależnieniami behawioralnymi. 

Tak zwany czysty alkoholizm jest już coraz rzadziej spotykany, młodzi ludzie mieszają różne substancje i my jako terapeuci musimy być na to przygotowani. Dlatego bliska jest mi integracja obu nurtów terapeutycznych, alkoholowego i narkotykowego, które dotąd były rozdzielone. W naszej poradni widzimy, że problemy naszych pacjentów niejako wymuszają taką integrację i kompleksowe podejście do kwestii uzależnienia – tłumaczy Aleksandra Szołdra-Kobus.

    Na dzisiaj najważniejsze dla kierowniczki placówki jest zwiększenie możliwości świadczenia usług, tak aby jeszcze lepiej odpowiadać na zapotrzebowanie ze strony lokalnej społeczności. 

Musiałybyśmy mieć nowe pomieszczenia, zatrudnić nowe osoby. Po głowie chodzi mi także idea oddziału dziennego, równolegle do prowadzenia poradni, to pozwoliłoby nam na objęcie ofertą terapeutyczną zdecydowanie większej liczby osób o bardziej zróżnicowanych potrzebach. Pacjenci bardzo chcieliby także rozszerzenia oferty sobotnich maratonów terapeutycznych – mówi Aleksandra Szołdra. Placówka jest też otwarta na współpracę z władzami dzielnicy, wspólnie już w maju będzie prowadzony na Ursynowie projekt edukacyjny związany z szeroko rozumianą tematyką uzależnienia.

***

Ta otwartość na różne podejścia terapeutyczne, potrzeby pacjentów oraz zmieniający się świat to dziś wizytówka poradni przy Samsonowskiej. 

Dawno już odeszliśmy od konfrontacyjnego, dyrektywnego stylu terapii, który dominował w podejściu do pacjentów, kiedy ja zaczynałam swoją pracę jako terapeutka w roku dwutysięcznym – wspomina Aleksandra Szołdra-Kobus – Dziś pracę koncentruję na zasobach pacjenta i mam wrażenie, że to jest klucz do tego, że moi pacjenci nie przerywają terapii. To dla mnie ogromna satysfakcja.